Ciasto w ciapki, żółte od bana i cytryny. A przy tym słodkie, miękkie i lekko wilgotne. Pyszne.
Ciasto bananowo-cytrynowe w ciapki
wg pomysłu Agnieszki
Składniki na małą blachę:
- 375 g miąższu z bananów
- 2 łyżki soku z cytryny
- 180 g cukru
- skórka otarta z 1 cytryny
- 5 jajek
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 225 g stopionego masła
- 50 g jogurtu naturalnego
- 350 g mąki tortowej
- 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 i 1/2 łyżeczki sody
- szczypta soli
Przygotowanie:
Dobry cytat to nie wszystko. Co mnie podkusiło, żeby to czytać, nie wiem. Katastrofa z Jedz, módl się, kochaj powinna dać mi do myślenia. I trochę dała, ale nie na tyle, żebym po tę nie sięgnęła. Tak sobie pomyślałam: a może będzie akurat ta będzie dobra? NIE. Już sam podtytuł, Love story, powinien mnie odstraszyć. Skoro wiedziałam, no ok, przeczuwałam będzie lepszym słowem, że ta książka będzie poziomem katastrofizmu dorównywać pierwszej części, to po co ja czytałam? Już co najmniej kilka osób mnie o to pytało. Po co czytam złe książki? Po to, żeby wiedzieć dlaczego są złe. Żebym miała za co krytykować. I była w tej krytyce pewna. Paradoksalny problem ze złymi książkami polega jednak na tym, że żeby przeczytać, trzeba się namęczyć. A męczyć się nie zawsze mam ochotę.



Comments
:) Lubię takie spotkania. Wczoraj miałam podobne..dają mi one dużo energii i chęci do działania:) I taką świadomość, że wszystko jest możliwe:)
ps. A ciasto bananowe..to jak już wiesz, jedno z moich ulubionych :)
Wygląda właśnie na takie wilgotne :-) Ciekawa byłam czy Just opublikuje ten przepis, a tu proszę – niespodzianka :)
Nie tylko ona ma talent do gubienia telefonu :P Mi wypadł ostatnio w przymierzalni i gdyby nie chłopak pracujący w sklepie, to już bym go nie zobaczyła :-)
Wygląda bardzo smakowicie. Wierzę, że skoro są w nim banany to jest bardzo smaczne:)
Bardzo puszyście wygląda, jak nie bananowe. Z cytryną jeszcze nie jadłam:)
Eweno,dokładnie-to ciasto jest jak nie bananowe, jest puszyste jak biszkopt ale bardziej wilgotne:)
wybaczcie moje wtrącenie;)
Nigdy nie piekłam bananowego ciasta, czas to nadrobić.
Pozdrawiam serdecznie:)
just, wtrącaj! :)
O, jakie fajne i faktycznie ma ciapki! :)
teraz już nie tylko biedroneczki są w kropeczki, ale także ciasta bananowe :) które swoją drogą smakowicie wygląda :)
„I żyli długo i szczęśliwie” ? Tak się skończyło? Swoją drogą cytat pasuje mi do dzisiaj :)
A ciasteczko śliczne, śliczniutkie. Spotkań takich zazdroszczę, zazdroszczę studenckiej beztroski, rozmów o segregatorach i innych takich. Potem już nie jest tak, oj nie jest. Ja chcę na studia!