Dyniowe gniocchi

Moje ukochane kluski. Przepis wychuchany, przekazywany sto razy dalej, uskuteczniany co roku o tej porze. Jest genialny.

Gniocchi wychodzą mięciutkie, delikatne i nawet na zimno pozostają miękkie. Pamiętajcie jedynie, by nie zgniatać w nie na siłę zbyt dużej ilości mąki – zaznaczyłam to również w przepisie, na pewno się nie zgubicie. Kluseczki są mistrzowskie i jestem z nich ogromnie dumna.

DYNIOWE GNIOCCHI

SKŁADNIKI NA DUŻO KLUSEK

  • 500 g ugotowanych lub upieczonych ziemniaków, utłuczonych porządnie, bez grudek – ziemniaki powinny być z gatunku mączystych, na kluski, a nie wodnistych
  • 200 g pieczonej dyni piżmowej lub hokkaido, zmiksowanej (dynię pokroić na duże kawałki, wydrążyć z pestek i upiec w piekarniku nastawionym na 210 stopni C przez ok. 30-40 minut, aż będzie miękka, potem zmiksować lub przepuścić przez praskę)
  • 170 g mąki pszennej + trochę do podsypania
  • po 1/3 łyżeczki słodkiej papryki oraz gałki muszkatołowej
  • 1 żółtko OPCJONALNIE – jeśli będzie za suche, można dodać – jeśli całość będzie się kleiła bez żółtka, nie dodawać – ja zwykle nie muszę

Odmierzyć purée z ziemniaków. Zmiksowaną upieczoną dynię (purée dyniowe) włożyć na patelnię i smażyć przez około 20 minut mieszając co jakiś czas, aż z dyni wyparuje woda i stanie się bardziej gęsta (dzięki temu do ciasta będziemy mogli dodać mniej mąki, więc kluseczki będą delikatniejsze i bardziej miękkie po ugotowaniu).

Do miski przełożyć ziemniaki, dynię, dosypać mąkę i przyprawy. Wymieszać łyżką, a potem wyrobić ręką. Całość będzie miękka i może się odrobinę kleić – wtedy posypać dłonie mąką. Jeśli klei się bardzo, dodać mąki w ogóle do ciasta więcej. Ale jeśli klei się tylko troszeczkę – nie dodawać mąki, im więcej mąki, tym twardsze będą kluski!

Turlać małe kulki, można na wierzchu zrobić szlaczek z widelca jak w gnocchi, można zrobić wałek i odkrawać romby jak na kopytka, można wcisnąć palec i wyjdzie kształt klusek śląskich.

Zagotować osoloną wodę w dużym garnku. Gdy będzie wrzała, wrzucić połowę kopytek i gotować na większym ogniu do wypłynięcia na powierzchnię. Gotować jeszcze przez kilkanaście sekund, następnie wyłowić łyżką cedzakową i wyłożyć na talerz. Zagotować ponownie wodę i powtórzyć z resztą klusek. Złączyć resztki ciasta i wyciąć kilka ostatnich kopytek.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *