Puszysty sernik wiedeński


Nie ma, absolutnie nie ma Wielkanocy bez sernika. Zaraz obok makowca to polskie ciasto narodowe. Żadne ważniejsze święto bez sernika nie może się obejść: bo oprócz Wielkanocy i Bożego Narodzenia zazwyczaj też urodziny, imieniny – oprócz tortu winien być sernik. I naprawdę nie ma znaczenia, czy wiedeński puszysty/klasyczny/w ciemnej polewie/bez polewy czy ananasowy – polskie święto, wiedeński się zaadaptuje.

Przy ucieraniu ciasta radzę wziąć największą z możliwych posiadanych misek – masy jest naprawdę dużo. Do tego dobry mikser, dobra łopatka i nie ma siły, żeby sernik wyszedł nie taki, jaki ma być. Ważna sprawa: po wyjęciu go z piekarnika naprawdę dobrze ostudzić. Trochę cierpliwości, a sernik będzie tak puszysty jak chmurka. Przepis podpatrzony wCiastach i deserach Kuchni Polskiej Ewy Aszkiewicz.


Sernik wiedeński puszysty
Sernik wiedeński puszysty
Składniki:

1 kg tłustego, doskonale zmielonego białego sera (idealnie nadaje się do tego twaróg sprzedawany w wiaderkach), 10 jajek, 25 dag masła, 2 szklanki cukru pudru, 2 kopiate łyżki mąki krupczatki, opakowanie budyniu waniliowego, opakowanie cukru waniliowego, szklanka rodzynek, szklanka żurawiny, garść smażonej skórki pomarańczowej, do formy: tłuszcz do wysmarowania i bułka tarta do posypania.



Przygotowanie:

Masło z cukrem pudrem i cukrem waniliowym ucieramy na puch, dodajemy stopniowo, cały czas mieszając, po 1 żółtku.Gdy masa będzie jednolita, dodajemy partiami ser i, nadal ucierając, przesiewamy przez sito mąkę i budyń. Na końcu rozkładamy pianę ubietą z 5 białek i mieszamy. Do utartej, pulchnej masy wrzucamy bakalie. Całość wylewamy na przygotowaną dużą tortownicę, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 80 minut w temp. 180oC. Sernik jest gotowy, gdy wierzch się zrumieni, a boki będą lekko odstawać od formy. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i zostawić ciasto jeszcze przez ok. 15 minut w środku, po czym wyjąć i całkowicie ostudzić.

Sernik wiedeński puszysty

Comments

  1. anna20061

    Poraz pierwszy ten sernik upieklam w zeszlym roku jakos na wigilie…I przyznam ze sama go zjadlam haha…Niedoczekal sie gosci..Choc przyznam ze poprobilam kilka modyfikacji…np niedalam 10 jajek :(..ale i tak wyszedl ekstra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *