Miodowe owsianki albo owsiane miodowniki
Składniki:
- 1,5 szklanki płatków owsianych (górskich, czyli w całości, nie zmielonych)
- 0,5 szklanki wiórków kokosowych
- 2 łyżeczki zmielonego cynamonu
- 1 łyżka wody
- 5 łyżek masła
- 1/3 szklanki miodu
- garść drobno posiekanych orzechów
Przygotowanie:
Zaskakujące podobieństwo znajduję pomiędzy książkami Schmitta. Tfu, opowiadaniami, bo one nie są długie. mam na myśli Oskara i panią Różę i Pana Ibrahima właśnie. Oba są małoksięciowe (Exupery), w obu głównym bohaterem jest chłopczyk z przyspieszonym o parędziesiąt lat kryzysem wieku średniego, a mądrym dorosłym jest ktoś zupełnie wyautowany ze standardowego myślenia, który wywraca do góry nogami sposób rozumowania dorosłych. I oba zaczynają się, łagodnie mówiąc, konkretnie (w Ibrahimie: Kiedy skończyłem jedenaście lat, rozbiłem swoją świnkę i poszedłem na dziwki). Pisze to wszystko nie po to, żeby delikatnie powiedzieć, że jest nudno, bo tak samo. Schmitt mi się w mojej trzyksiążkowoprzeczytanej wersji podoba. Jest tak po prostu prosto z mostu.




Comments
Zrobię, zrobię na pewno:)) Kiedyś robiła często takie batony miodowe, ale z płatków kukurydzianych:)
polecam „Małe zbrodnie małżeńskie” czytałaś? Ukochałam sobie bardzo…
To była moja pierwsza książka Schmitta! Lubię ją bardzo :)
nie znam,nie czytalam,ale ciasteczka baaaaaardzo mi sie podobaja :)
Świetna metoda nauki, a batoniki fantastyczne.
mniam :)
Asiu, no i zrobiła je . są pyszne, nie za słodkie i pięknie pachną! Dziękuję za przepis i pozdrawiam cieplutko!
Ogromnie się ciesze Andziu!
niestety ciasteczka po całej nocy leżakowania nie zastygły, powiedz ąsiu co robić, da się je jeszcze uratować?
To jak nie zastygły po nocy leżakowania, to już ich chyba nic nie uratuje. Jedynie robić jeszcze raz i nie dodawać wody, za to dodac prawdziwy gęsty miód i można ciut mniej masła (nie margaryny). Trzymam kciuki!