Najnowsze wpisy

Marek Krajewski – W otchłani mroku

Gdy przychodzi jesień, chowam na dno szafy lekkie książki i targam na wierzch te o konkretnej, mocnej fabule: ciężkie, ambitne, takie, które męczą i tyrają człowiekiem. W myśl zasady: im większy czytelniczy hardcore, tym lepiej.  Mój wrzesień był miesiącem Krajewskiego. Męczyłam go i męczyłam: po 5, 10 stron dziennie. Nie wiem dlaczego tak wolno. Zazwyczaj …

„Szczęśliwa krowa” – burgery z fasoli

Przyznam – miałam opory, czy będą dobrze smakować. Czy będą w ogóle smakować. Pierwsze skojarzenie – tekstura. Drugie – brązowa tektura doprawiona solą. Oj, nie zaczęło się za dobrze. Ale od czego jest możliwość miłego rozczarowania się? W życiu nie jadłam lepszych warzywnych burgerów. Oczywiście, że smakują inaczej niż wołowina – nie będę Was czarować …

Jesienne crumble ze śliwkami

Ciasto bez ciasta. Najlepsze z najlepszych, gdy idą chłody, deszcze i zawieruchy. W mojej kuchni crumble bije na głowę nawet szarlotkę. Śliwki pod kruszonką robi się szybko – a właściwie same się robią. Dziecinnie proste wykonanie (o czym wiedzą moje maluchy z jesiennych zajęć dzieciakowoformowych). Przygotowanie jest błyskawiczne: 10 minut i hop! do pieca. Tam …

Beata Pawlikowska – Dziennik podróżnika

Tytuł może być trochę mylący – bo oto na półce w księgarni pyszni się dziennik, który wcale nie jest dziennikiem. Albo inaczej: jest pusty. To nie błąd – taki ma być. Kiedy pierwszy raz go zobaczyłam, zaśmiałam się w głos: Beata Pawlikowska zaprojektowała zeszyt do zapisków podczas podróży? No proszę Was! Wydawnictwo dorzuciło twardą oprawę …

Emily Bronte – Wichrowe wzgórza

I to jest właśnie ten minus pisania o klasyce: cokolwiek napiszesz, i tak inni już to napisali. A spróbuj się tylko nie zgodzić z głosem ogółu – literacką banicję i ściagnięcie na siebie klątwy 7 lat czytania badziewia masz w kieszeni.  W czym tkwi fenomen „Wichrowych wzgórz”? Bo tak: jest romans. Ale to samo jest …