Klasyczny lukier

Ileż dorosłych ludzi przychodzi na moje warszaty i pyta, jak zrobić lukier i dziwi się, gdy odpowiadam, że „no tak na oko”. Okej, ja wiem, że właśnie dałam radę „nic”, ale to dokładnie tak wygląda: cukier puder plus woda plus barwnik, jeśli lukier ma być kolorowy. Nic trudnego. Jeśli jest za rzadki, dodajemy cukru pudru, jeśli za gęsty – wody. Względnie mleka, soku z cytryny lub jakiegoś innego płynu, może być sok pomarańczowy, porzeczkowy, i tak dalej.

LUKIER KROK PO KROKU

UWAGI

  1. Wody trzeba dodawać po trochę, bo mocno upłynnia cukier puder.
  2. Tak, musi być cukier puder, nie zwykły cukier.
  3. Barwniki spożywcze najlepiej zamawiać przez internet albo kupić w stacjonarnym sklepie dla cukierników (u mnie w Krakowie na ul. Łużyckiej mieści się Galeria Cukiernika, tam się zaopatruję stacjonarnie, jeśli nie zdążę czegoś dokupić przez internet). Jadalnych barwników znajdziecie cały przekrój, w okresie świątecznym także często do dostania w zwykłych supermarketach. Kolory: od pastelowych, przez mocno nasycone po brokatowe, złote, srebrne – naprawdę nie ma problemu z wyborem, szczególnie, gdy kupujecie przez internet.
  4. Lukier ma mieć konsystencję kleju do tapet – czyli być gęsty jak mocny płynny klej – inaczej wszystko wam się rozpłynie na pierniczkach.
  5. Możecie dekorować za pomocą pędzelków, łyżeczek, rękawów cukierniczych – jak wam wygodnie. Ja preferuję rękawy cukiernicze.
  6. Lukier przelany do rękawa cukierniczego i wykorzystany tylko w części możecie użyć ponownie na następny dzień, może jedynie stwardnieć, wtedy trzeba palcami rozgrzać końcówkę ujścia (trochę jak plastelinę), by lukier na nowo stał się plastyczny i płynny.
  7. Lukier do precyzyjnych dekoracji zawsze robię na białku jajka zamiast na wodzie i nazywa się go lukrem królewskim, będzie na niego oddzielny przepis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *