Słoiki

Piernikowa przyprawa do kawy

Domowy zamiennik sklepowej wersji przyprawy do kawy, których naoglądałam się w grudniu na sklepowych półkach aż za bardzo. Bez cukru, który chętnie wyeliminowałam ze składu, choć jeśli ktoś lubi słodką opcję, polecam dodać cukier muscovado albo trzcinowy – oba mają w sobie melasę, a ten pierwszy dodatkowo zyskuje dzięki niej palony, głęboki aromat. PIERNIKOWA PRZYPRAWA …

Marynowana dynia z miodem i goździkami

Zauważyłam, że dynia jest dla mnie na jesień tym, czym na wiosnę rabarbar. To pomarańczowe dobro na straganach oznacza jedno: wszystko inne idzie na bok, a dynia wjeżdża totalnie i kompulsywnie. I jest właściwie we wszystkim: ciastach, potrawkach, kluskach, w wersji suszonej i zamykanej w słoikach. Na ostro i na słodko, a puree z dyni …

Domowy budyń

Wersja najbardziej podstawowa i najprostsza – możecie do niej dodać wanilię, czekoladę, owoce, kakao – w garnku podczas gotowania lub później udekorować już gotowe porcje. Jeden z tych produktów, które można przygotować błyskawicznie samemu zamiast kupować gotową mieszankę. DOMOWY BUDYŃ 2 szklanki mleka 3 żółtka 2-4 łyżki cukru (wg uznania) 3-4 łyżki mąki ziemniaczanej 1 …

Domowy kisiel rabarbarowo-malinowy

Słodko-kwaśny, wiosenny, nareszcie! Podobnie jak budyń, bardzo łatwy do przygotowania samemu w domu, bez konieczności kupowania gotowej mieszanki w saszetkach. Równie prosty zresztą jak galaretka, dżemy, konfitury i wszystko, co można zamknąć w słoiku. A jaki ma obłędny kolor! DOMOWY KISIEL Z RABARBARU I MALIN 2 szklanki owoców – w sumie, można dać równe porcje …

Dżem rabarbarowy z pomarańczą

Czasami wychodzi mi delikatnie pomarańczowy, innym razem aż rubinowy – wszystko zależy od stopnia dojrzałości rabarbaru. Pierwszy, późnokwietniowy, jest zwykle pięknie czerwony z zewnątrz, ale po przekrojeniu w środku jeszcze zielony – z niego wychodzą kwaskowate przetwory, do których dodaję niekiedy jeszcze 1-2 jabłka, by nie dodawać dużo cukru i by pektyny ładnie związały jeszcze …

Prażone jabłka do słoika

Coś, co robię zawsze gdy zostaną mi przejrzałe jabłka lub kupię za dużo i nie zużyję. Tu nic się nie marnuje, nawet skórki, które zjadam albo prażę na czipsy w piekarniku. Owoce marnują się u mnie ekstremalnie rzadko, bo zawsze można przesmażyć je na przetwory – może z wyjątkiem bananów, z których jeszcze nigdy nic …